"Wiadomo już, kto będzie promował Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej. W przetargu Ministerstwa Gospodarki zwyciężyła agencja Althermedia, która zaproponowała kwotę 277 tys. złotych.
Poza nią w przetargu uczestniczyła jeszcze agencja M Promotion, jednak jej oferta zawierała wyższą cenę – 484 tys. złotych.
Zwycięzca odpowiada m.in. za przygotowanie logo i hasła dla CEIDG, konferencji prasowych, e-poradników i artykułów informacyjno–promocyjnych. Zwycięzca przetargu ma czas na realizację zamówienia do 15 grudnia. (ks/es)"
"26 maja 2011 roku PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. podpisała umowę z firmą Althermedia sp. z o.o. na działania informacyjne i promujące w ramach projektu „Modernizacja linii kolejowej nr 8, budowa łącznicy do lotniska Okęcie (od przystanku osobowego Służewiec do stacji MPL Okęcie)”, na kwotę 129 000,00 PLN netto, 158 670,00 PLN brutto.
Przedmiotem zamówienia jest świadczenie usługi polegającej na kompleksowym przeprowadzeniu działań informacyjnych i promujących. Artykuły w prasie, współpraca z mediami, konferencje prasowe, seminaria, materiały na stronie internetowej, telewizyjne i radiowe spoty informacyjne powinny być skierowane do ogółu społeczeństwa, partnerów społecznych i gospodarczych, mediów regionalnych i ogólnopolskich, a także administracji rządowej i samorządowej oraz organizacji pozarządowych.
Działania informacyjne i promujące mają na celu:
zapewnienie kompleksowej, rzetelnej i stałej informacji o projekcie, roli Unii Europejskiej w jego finansowaniu, a co za tym idzie rozwoju infrastruktury kolejowej w Polsce; budowanie świadomości społecznej dotyczącej istnienia Funduszu Spójności (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko), jego dostępności, roli oraz korzyści, jakie oferuje; utrwalenie przekonania, że wykorzystane środki Funduszu Spójności (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko) przyczyniają się do rozwoju infrastruktury kolejowej, a tym samym rozwoju gospodarczego kraju i Unii Europejskiej, budowanie pozytywnego wizerunku PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. jako firmy efektywnie wykorzystującej wsparcie finansowe UE; informowanie o korzyściach dla społeczeństwa wynikających z realizacji projektu; informowanie o planowanej organizacji robót, prowadzeniu ruchu pociągów podczas robót, o utrudnieniach dla pasażerów, wynikających z prowadzonych robót budowlanych.
Termin wykonania przedmiotu umowy - od dnia jej podpisania do 31 grudnia 2011 r.
Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko."
"Blue Grass i Althermedia połączyły swe siły! W odpowiedzi na potrzeby rynku powołano do życia konsorcjum, które oferuje klientom skuteczniejsze, nowatorskie, bardziej kreatywne i dostępne niż dotychczas formy komunikacji marketingowej. W tym partnerskim związku agencja BLUE GRASS odpowiada za koncepcje i projekty graficzne, zaś ALTHERMEDIA dostarcza nowatorskie formy komunikacji, w tym także zaawansowane technologicznie nośniki i media."
W najbliższy czwartek 23 października o godz. 21.15 TVP1 wyemituje pierwszy odcinek nowego serialu „Londyńczycy”. Emisję pierwszego odcinka poprzedza intensywna kampania reklamowa.
Celem kampanii jest wzbudzenie zainteresowania nowym serialem i zachęcenie do jego regularnego oglądania. Odbywa się pod hasłem „Wielka Brytania, Wielkie Nadzieje”, a kreacja stworzona została w nowym layoucie TVP i prezentuje zdjęcia 4 głównych bohaterów serialu na tle flagi brytyjskiej. W ramach promocji serialu zaplanowano także niecodziennie działania ambientowe: nadmuchiwany nośnik 8*6m, przy którym ustawiona jest podświetlana wieczorem replika londyńskiego Big Ben’a, gdzie przebrani za gwardzistów statyści „pełnią straż”. O godz. 17.00 odbywa się zmiana warty. W kampanii wykorzystano także nośniki outdoor: frontlighty (6x3m), backlighty (8x4m) oraz uchwyty w środkach
warszawskiej komunikacji miejskiej.
Kampania reklamowa serialu „Londyńczycy” objęła również prasę telewizyjną: Tele Tydzień, Tele Świat, To&Owo, Gazetę Telewizyjną, Fakt TV, dziennik Metro), dwutygodnik Party oraz tygodnik Gala, miesięcznik Film, ogólnopolskie rozgłośnie radiowe (Radio ZET, RMF FM, RMF Maxxx, Radio Eska) i portale internetowe
(Interia.pl, Wirtualna Polska, Gadu-Gadu, Tlen, Nasza Klasa
). Kampanii towarzyszy autopromocja na antenie TVP1.
Kampania rozpoczęła się 1 października i potrwa do 13 listopada 2008 r. Kreację kampanii przygotowało Biuro Marketingu i Promocji TVP. Media zaplanował dom mediowy Guideline.
- Mediafm.net
Piątek, 5 września 2008
National Geographic Channel promuje program "Rozbiórka na wielką skalę".
Specjalnie zaprojektowana konstrukcja symbolizująca budynek w trakcie rozbiórki stanęła 6 września w centrum Warszawy.
Założeniem projektu jest zbudowanie "szczątek" muru, czyli pozostałości po wyburzeniu budynku. Z głównego elementu muru, przez cały czas od rozstawienia, będzie wydobywał się dym. Wieczorem na murze wyświetlana będzie prezentacja
multimedialna, emitująca m.in. zapowiedź programu "Wielka rozbiórka".
Celem akcji jest promocja premierowych odcinków cyklu dokumentalnego "Rozbiórka na wielką skalę". W ramach cyklu w każdy wtorek od 9 września o godz. 21.00., pokazywane będą skomplikowane rozbiórki wielkich budowli z całego świata.
Realizatorem reklamowej konstrukcji jest firma Althermedia. Pomysłodawcą akcji jest dom mediowy MediaCom Warszawa.
- mediarun.pl
Howard Webb
Howard Webb w Warszawie dzięki Atlhermedia.
"Na gigantycznym banerze przedstawiającym sędziego Howarda Webba ludzie wypisują wyzwiska pod jego adresem"
- Gazeta Wyborcza, 16 czerwca 2008. ------------------------------------------
"W miniony weekend warszawiacy mieli okazję bluzgać brytyjskiego sędziego do woli. Na skwerku przy Świętokrzyskiej stanął banner, na którym mogli napisać, co myślą o Webb’ie.
Pomysł chwycił. O ile w sobotę banner wyglądał jeszcze przyzwoicie, o tyle w niedzielę podobizna Howarda Webb’a przypominała graffiti. Kibice dali się ponieść emocjom. Jak się jednak okazuje, właśnie o to chodziło firmie, która banner postawiła.
- To była decyzja zupełnie spontaniczna, spowodowana raczej złością kibiców w naszej firmie – zapewnia Ziemowit Jędryczkowski, prezes firmy Althermedia. – Z tego co wiem, to relacje mieszkańców są wyłącznie pozytywne. Zresztą, taki był właśnie nasz cel, aby każdy mógł wyrazić swoje emocje.
Na bannerze widniały wyszukane rymowanki, jak chociażby „Na górze róże, na dole fiołki, Webb sprzedał mecz za dwa faworki”. Urażone serca kibiców sięgnęły także po bardziej niecenzuralne słowa, które stanowiły większość wypisywanych haseł. Tutaj jednak znów Althermedia odnosi się do emocji.
- Jak już mówiłem, to miał być tylko wyraz złości, emocji. Nie zamierzaliśmy nikogo urażać, zresztą nie otrzymaliśmy sygnałów, że kogoś ta reklama faktycznie uraziła – tłumaczy Jędryczkowski.
Banner wisiał tylko przez weekend. Jeśli ktoś jeszcze dzisiaj chciałby dopisać swoje trzy słowa, to nie ma już na to szans.
- Zgodnie z obietnicą wyślemy banner panu Howardowi. Dzisiaj go zdjęliśmy, a wyślemy na pewno w tym tygodniu – zapewnia prezes Althermedia.
Dzisiaj mecz Polska – Chorwacja, czyli mecz ostatniej szansy. Trener Leo Beenhakker urządził naszym piłkarzom ostry trening, jakby mistrzostwa dopiero się rozpoczynały. Czy to przyniesie jakiś skutek? Przekonamy się już dzisiaj o 20:45.
- Beata Ratuszniak, MM Warszawa, 16 czerwca 2008 ------------------------------------------
"To się nazywa kipiący patriotyzm."
-republikafutbolu.pl ------------------------------------------
"Przez weekend w samym centrum Warszawy stał gigantyczny baner ze zdjęciem Howarda Webba. Ludzie wypisywali na nim wyzwiska i inwektywy pod adresem angielskiego sędziego.
Dziś, przed południem został zdjęty. Internauci ostro kłócą się czy taki plakat można było ustawić.
Wielki dmuchany baner ze zdjęciem Webba opatrzony oskarżycielskim napisem: "To on podyktował rzut karny!", datą i miejscem urodzin Anglika stanął w jednym z najruchliwszych miejsc w stolicy, na placyku przy stacji metra Świętokrzyska.
Inny napis na banerze głosił: "Tego pana nie obsługujemy". Pod nim widniały loga trzech firm: Althermedia (reklama zewnętrzna), East News (agencja fotograficzna) i Mega Format (druk wielkoformatowy).
O co chodzi? - zapytaliśmy w firmie Althermedia. - Po feralnym meczu wśród naszych pracowników i klientów nie milkły komentarze, a emocje wciąż były silne, więc postanowiliśmy dać temu wyraz - mówi Ziemowit Jędryczkowski, prezes firmy. - Ktoś wpadł na pomysł z banerem, a ja jako prezes entuzjastycznie mu przyklasnąłem. Mamy permanentne pozwolenie na reklamy w tym miejscu, więc mogliśmy błyskawicznie go zrealizować. Oczywiście hasło można odnieść do naszej działalności zawodowej. Ale głównie chodziło nam o to, by wyrażało dezaprobatę. Równie dobrze moglibyśmy napisać: "Temu panu już dziękujemy".
Baner pokrył się inwektywami. "Pasztet" czy "Wieczny impotent" to jedne z łagodniejszych. Niektórzy w trosce o to, by sędzia zrozumiał przekaz, zwyzywali go w jego ojczystym języku albo za pomocą obrazków. Niektóre napisy znajdują się bardzo wysoko, np. określenie "Pedał" na samym szczycie gigantycznej płachty. Skąd się wzięły, skoro nie można tam sięgnąć z ulicy?
- Kiedy baner zawisł, nie było na nim żadnych napisów - przekonywał w niedzielę wieczorem prezes Jędryczkowski. - To, że znalazły się w niedostępnych miejscach, świadczy wyłącznie o inwencji warszawiaków. Kiedy cały baner pokryje się napisami, prześlemy go Howardowi Webbowi.
Czy ta akcja to nie jest przekroczenie granic krytyki wobec Webba? - Czasem warto zrobić coś spontanicznego, by dać wyraz emocjom - twierdził Jędryczkowski.
W dzisiejszym wydaniu Gazety Stołecznej i na stronach internetowych opublikowaliśmy komentarz w tej sprawie. "Nie można wystawiać na widok publiczny czyjejś fotografii po to, by go opluwać i znieważać. Gigantyczny baner z wyzwiskami ustawiony w samym centrum miasta to przykład zdziczenia obyczajów i zachęta do manifestowania nienawiści. Jedyne, co można z nim zrobić, to jak najszybciej go zwinąć" - napisał Wojciech Tymowski.
Dziś przed południem baner został zwinięty. Ziemowit Jędryczkowski z firmy Althermedia zapewnia jednak, że to nie protesty były powodem usunięcia plakatu. - Akcja miała charakter weekendowy - powiedział w rozmowie z portalem Gazeta.pl. Jędryczkowski nie wycofuje się także z kontrowersyjnego pomysłu przesłania plakatu z obelgami brytyjskiemu sędziemu. - Póki co baner został zdemontowany. Najprawdopodobniej wyślemy go Webbowi.
Tymczasem na naszym forum internauci ostro kłócą się o baner. Mmena szydzi z prezesa firmy, który "entuzjastycznie przyklasnął pomysłowi". Ano pisze: "Wstyd, żenada, polska tolerancja, miłosierdzie, zrozumienie i kultura - ot taka Polska polaczków w pigułce". Kruder 76 dziwi się: "Wygląda na to, że ludzie naprawdę wierzą, że Polska odpada z Euro przez Webba, a nie przez swoją beznadziejną grę na tym turnieju". Ale są i zupełnie inne głosy. "Facet wyrzucił nas z Euro, drukując mecz, a my, Polaczki, mamy połoźyć uszy po sobie i nic nie mówić? Jeśli damy się dymać, będziemy bardziej europejscy? Taki jest ton komentarzy. Dno." - napisał Carlos.
"Mediaedge:CIA zwycięzcą konkursu Media Trendy 2009."
"Wiodący polski dom mediowy Mediaedge:cia został zwycięzcą w tegorocznym konkursie Media Trendy w kategorii „Innowacja w planowaniu mediów”.
Mediaedge:cia została nagrodzona Grand Prix konkursu innowacji w planowaniu mediów oraz nagrodą główną w kategorii Innowacyjne wykorzystanie Internetu i mediów interaktywnych, za ” kampanię „Łaciate krowy LIVE” przygotowana na zlecenie Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol. Ponadto Mediaedge:cia zdobyło również nagrodę główną w kategorii „Innowacyjny plan mediów z wykorzystaniem sponsoringu, akcji specjalnych i ambient mediów” za kampanię „Ikea znów w centrum Warszawy”. Wyróżniona została także kampania „Nivea Diamond Gloss” wykorzystująca kino. Kilka pozostałych prac Mediaedge:cia znalazło się na short listach poszczególnych kategorii.
Organizowany od 9 lat konkurs Media Trendy ma na celu nagradzanie najciekawszych i najbardziej innowacyjnych kampanii , realizowanych w sposób niestandardowy i wyznaczający nowe trendy w zakresie planowania komunikacji . Duża rolę przywiązuje się również do skuteczności kampanii, jej zgodności z założeniami i sposobu realizacji.
„Realizowana przez nas od lat filozofia, by aktywnie angażować konsumentów przynosi efekty, czego potwierdzeniem są nagrody w konkursie Media Trendy.
Już po raz drugi doceniono naszą pracę dla marki Ikea, podobnie dla firmy Nivea, a dopiero co nawiązana współpraca z marką Łaciate już została zauważona. Te nagrody zachęcają nas do dalszej pracy i jeszcze większych wysiłków. Wszystkim naszym klientom dziękuje za zaufanie” – komentuje Izabela Albrychiewicz, dyrektor zarządzająca Mediaedge:cia."
Do 10 marca potrwa niestandardowa kampania kinowa dla producenta kosmetyków do pielęgnacji włosów Nivea.
W czasie emisji spotu reklamowego "Diamentowy Blask" źródłem reklamy nie jest tylko ekran kinowy, ale także ściany i sufit, na których widać świetlne efekty imitujące blask diamentów.
Kampania kinowa jest częścią działań towarzyszących wprowadzeniu linii produktów Diamond Gloss i realizowana jest w całości w sieci Multikino.
Agencją realizującą efekty świetlne jest Althermedia. Nad całością kampanii czuwa dom mediowy Mediaedge:CIA a dokładnie team odpowiedzialny za akcje niestandardowe - MEC Access.
- mediarun.pl
25 Październik 2007
"Skaczący w reklamie na gmachu SGH"
"Kaskaderzy na linach wykonywali w czwartek akrobacje na budynku Szkoły Głównej Handlowej. Zapowiadano efektowne popisy parkourowców, więc przed gmachem przy al. Niepodległości zebrał się tłumek ciekawych studentów. Widzowie byli jednak zawiedzeni. - Co to ma być? Tak to i ja potrafię. - komentowali. - Z werwą, panowie! - krzyczał ktoś z grupki zebranych. Dookoła gapiów biegał prowadzący imprezę, który w zamian za odpowiedzi na pytania rozdawał torby i koszulki. To kampania firmy Puma promującą ich kosmetyki."
- Gazeta.pl
"Firma reklamy zewnętrznej Althermedia, posiadająca w 40 miastach 150 nośników wielkoformatowych rozszerza swoją ofertę nośników na sześć górskich miejscowości turystycznych.
Nowe nośniki są zlokalizowane w miejscowościach Ustrzyki Dolne, Krynica Zdrój, Szczyrk, Szczawnica, Sienna orz Zieleniec.
Althermedia specjalizuje się w nośnikach o formatach 50-100 m2. Agencja zatrudnia 14 osób."